Społeczny gniew nie wybucha wtedy, gdy wszyscy równo klepią biedę. Gniew pojawia się wraz z poczuciem niesprawiedliwości, gdy pryska wiara, że wszyscy proporcjonalnie ponoszą ciężary kryzysu, a jak jest dobrze, to uczciwie dzielą owoce rozwoju. W połowie września w Stanach Zjednoczonych zostały opublikowane wyniki dotyczące zamożności i ubóstwa Amerykanów. Liczba osób żyjących w biedzie, połączonej z brakiem ubezpieczenia zdrowotnego, osiągnęła historyczny rekord. To fakt smutny, lecz z politycznego punktu widzenia nie najgorszy. Większym problemem jest odkrycie, że pensja przeciętnego Amerykanina, zatrudnionego w pełnym wymiarze czasu przez cały rok, jest dziś taka jak w 1973 r.
—
Rozwarstwienie ekonomiczne, czyli tykająca bomba
WIDMO KRĄŻY PO ŚWIECIE, Edwin Bendyk
Source:
polityka.pl